O autorze
Studiuję, pracuję, a na dokładkę troszkę piszę. No i jak mam wybrać pomiędzy oglądaniem meczu ligi polskiej, a ligi angielskiej, to przeważnie wybiorę tą pierwszą opcję. Wiem, że to tak jakbym wolał jeździć Fiatem 126p zamiast nowiutkim BMW, ale tak właśnie jest. Nic na to nie poradzę. Na blogu znajdziecie wszystko. Będą wywiady, będzie komentarz, będą newsy. W większości o futbolu made in Poland, ale nie tylko.
Zapraszam więc do wspólnego podziwiania uroków rodzimej piłki.

Piłkarze, którzy odeszli. Już nigdy nie zachwycą nas swoimi zagraniami

1 listopada, to dzień szczególny. To chwila, w której każdy powinien na chwilę zwolnić, usiąść i zastanowić się nad losem tych, którzy już odeszli. Bliskich, znanych, starszych, młodszych. Wszystkich.

Piłkarski świat również poniósł straty. Warto wspomnieć kilka nazwisk, które znaczyły dla kibiców tak wiele. Warto pamiętać o piłkarzach, którzy swoją grą zachwycali fanów futbolu.

Włodzimierz Smolarek - Legenda. Postać, którą wszyscy kibice będę wspominać w Polsce z sentymentem. Na boisku zawsze dawał z siebie absolutnie wszystko, a poza nim był wzorem do naśladowania.

Henryk Bałuszyński - Zawodnik Górnika Zabrze i reprezentacji Polski. Ponad sto meczów w barwach zabrzańskiego klubu pozwoliło mu się na stałe wpisać do historii Górnika.

Socrates - Geniusz. Nie tylko piłki, bo jako jeden z nielicznych piłkarzy posiadał wyższe wykształcenie. Był doktorem nauk medycznych. Na boisku zawsze poruszał się z klasą. Wielu uważało go za jednego z najlepszych brazylijskich piłkarzy w całej historii futbolu.

Gary Speed - Walijski piłkarz, a później trener reprezentacji tego kraju.

Giorgio Chinaglia - Postać mniej znana od wyżej wymienionych, ale równie wybitna. Włoski napastnik, który w barwach Lazio został królem strzelców w sezonie 1973/74. Pojchał też z reprezentacją na mundial w 1974 roku.
Trwa ładowanie komentarzy...