Piłkarze, którzy odeszli. Już nigdy nie zachwycą nas swoimi zagraniami

1 listopada, to dzień szczególny. To chwila, w której każdy powinien na chwilę zwolnić, usiąść i zastanowić się nad losem tych, którzy już odeszli. Bliskich, znanych, starszych, młodszych. Wszystkich.

Piłkarski świat również poniósł straty. Warto wspomnieć kilka nazwisk, które znaczyły dla kibiców tak wiele. Warto pamiętać o piłkarzach, którzy swoją grą zachwycali fanów futbolu.

Włodzimierz Smolarek - Legenda. Postać, którą wszyscy kibice będę wspominać w Polsce z sentymentem. Na boisku zawsze dawał z siebie absolutnie wszystko, a poza nim był wzorem do naśladowania.

Henryk Bałuszyński - Zawodnik Górnika Zabrze i reprezentacji Polski. Ponad sto meczów w barwach zabrzańskiego klubu pozwoliło mu się na stałe wpisać do historii Górnika.

Socrates - Geniusz. Nie tylko piłki, bo jako jeden z nielicznych piłkarzy posiadał wyższe wykształcenie. Był doktorem nauk medycznych. Na boisku zawsze poruszał się z klasą. Wielu uważało go za jednego z najlepszych brazylijskich piłkarzy w całej historii futbolu.

Gary Speed - Walijski piłkarz, a później trener reprezentacji tego kraju.

Giorgio Chinaglia - Postać mniej znana od wyżej wymienionych, ale równie wybitna. Włoski napastnik, który w barwach Lazio został królem strzelców w sezonie 1973/74. Pojchał też z reprezentacją na mundial w 1974 roku.
Trwa ładowanie komentarzy...